Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 listopada 2012

środa, 24 października 2012

Przygotowania





Trzymajcie się ciepło w te mgliste i dżdżyste dzionki. Ja chwilowo od miesiąca jestem w transie, mnóstwo decyzji do podjęcia, spraw do załatwienia, rachunków do obliczenia. Dzieje się ;)

Pozdrawiam,
Petit Pastel

środa, 4 lipca 2012

Podwójne zamieszanie vol.1. Malinowo

Znamy się nie od dziś. Pewnego dnia wyszło na jaw, że takie same mamy nie tylko imiona ;) Ale mimo, że wiele nas łączy, różnimy się pod kilkoma względami. Postanowiłyśmy to wykorzystać i przekuć w abstrakcyjne dzieło pod szyldem "Podwójne zamieszanie". Co więcej, raz na jakiś czas, będziemy Was raczyć relacją z naszych wybryków. A na przekór tendencji, mimo, że prawie na stałe jesteśmy on-line, będziemy nadal spotykały się w realu. Wiadomo - by tu i ówdzie robić małe zamieszanie!

Teraz pokrótce o zasadach. Punkt pierwszy i ostatni: zasady są luźne i będziemy je łamać ;) A tak poważnie, nasze akcje będą wyglądały w następujący sposób:  na wybrane hasło każda z nas będzie przygotowywać swoją stylizację, przepis, ideę. Nie ingerujemy w swoje pomysły a nagrodą ma być zaskoczenie nieprzystawaniem do siebie bądź radość z jednomyślności stworzonych prac.

W demokratycznym głosowaniu, przeprowadzonym na fejsbukowym koncie Gęby w niebie, pierwszym tematem naszej akcji zostały wybrane maliny. No to do rzeczy Kochani, zapraszam!





Koniecznie zajrzyjcie do Evity z Gęby w niebie! Przygotowała dla Was nie lada niespodziankę, którą znajdziecie na jej blogu pod adresem gebawniebie.blogspot.com

Będziemy wdzięczne za wszelkie Wasze komentarze i uwagi. Krytykę przyjmiemy z godnością, pochwały wypełnią nasze duszyczki szczęściem.

Pełna sprzecznych emocji,
Pozdrawiam Was ciepło,
Petit Pastel


poniedziałek, 11 czerwca 2012

Ujęcia ze smakiem, Helene Dujardin

Zdarza się Wam, że ledwo o czymś zamarzycie, a już to dostajecie? Mnie niezbyt często, ale jednak :) Być może dlatego moja radość jest tak duża? Pomyślałam "kupię tę książkę, musi być piękna", a już na następny dzień pewien dobry człowiek mi ją podarował (nie mając pojęcia o moich planach). Nie pozostaje nic innego, jak przeczytać ją z uwagą, ciekawe wskazówki wcielić w życie i postępami w technice fotografowania podziękować dobremu duszkowi :)

Samą książkę polecam, zwłaszcza początkującym fotografom. Jest w niej sporo informacji, które dla osób, które działają z aparatem od jakiegoś czasu, mogą wydać się zbędne bo oczywiste. Ale z drugiej strony - wiedza w niej zawarta jest wyłożona niezwykle przystępnie ale i atrakcyjnie pod względem  literackim. Od podstaw funkcjonowania sprzętu po pomocne triki fotograficzne. Poza tym Helene wydaje się być niezwykle sympatyczną i ciekawą osobą. Pewnie świetnie byłoby się z nią spotkać i spędzić trochę czasu.

Jedynym minusem wydania jest moim zdaniem zbyt miękki papier. Przydałaby się przynajmniej twarda okładka - nie rozstaję się z książką, wkładam do specjalnej, dodatkowej torby, jeśli mam ją nieść w mojej przepastnej torebce, ale obawiam się, że i tak po pewnym czasie może się zniszczyć... Tak czy inaczej chcę z niej wycisnąć jak najwięcej ;)))




Babeczki to moja wariacja na temat przepisu, który znajdziecie tutaj
P.S. Kawka i ciacho tylko w przerwie - nie chciałabym doprowadzić do żadnej katastrofy i zniszczyć książki!

Miłej lektury!
Petit Pastel