Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracja stołu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracja stołu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 listopada 2012

Frezje w jesiennej odsłonie

Uwielbiam frezje - ich zapach i wygląd. Wydaje mi się, że są mocno niedoceniane. Chyba  często kojarzą się, podobnie jak goździki, z podarkiem z poprzedniego ustroju. Mnie przypominają dnie kobiet z dzieciństwa - jeden z wujków zawsze obdarowywał właśnie nimi :)









Pozdrawiam,
Petit Pastel

sobota, 3 listopada 2012

poniedziałek, 29 października 2012

Podwójne zamieszanie vol.4. Coś na rozgrzewkę

Dziś czas na październikowe Podwójne zamieszanie. Kiedy ustaliłyśmy z Evitą temat akcji w tym miesiącu miałam kilka pomysłów. Temat na czasie, zadanie przyjemne. Miały być zupy, nalewki, pieczone ziemniaki. Ale... Zawsze jest jakieś ale...;)
Zimno, ponuro, czas włączyć ogrzewanie. Z czym mi się to kojarzy...? Coś na rozgrzewkę? No tak, kompot z suszu! No więc zmiana zamieszaniowych planów, tamte zdjęcia i pomysły będą na kiedy indziej, a dziś zapraszam Was na kompot z suszu :)







Pozdrawiam,
Petit Pastel


środa, 24 października 2012

Przygotowania





Trzymajcie się ciepło w te mgliste i dżdżyste dzionki. Ja chwilowo od miesiąca jestem w transie, mnóstwo decyzji do podjęcia, spraw do załatwienia, rachunków do obliczenia. Dzieje się ;)

Pozdrawiam,
Petit Pastel

niedziela, 21 października 2012

Z książką przy garach. Pieczona dynia

Kupujecie książki kulinarne? A może zamawiacie je u bliskich jako wymarzone prezenty? Szczerze powiedziawszy do niedawna wcale mnie one nie obchodziły.

Ale jakoś tak się stało, że zmieniłam zdanie. Ponieważ mam wielkie zamiłowanie do książek oraz do rzeczy ładnych, książki kucharskie, stanęły w równym szeregu z pozostałymi, ulubionymi kategoriami literackimi.

Na pierwszy ogień idzie pieczona dynia.

Składniki:
1 niewielka dynia
2-3 ząbki czosnku
bułka tarta (ile kto chce)
papryczka chili
olej z pestek winogron (lub oliwa z oliwek)
sól
opcjonalnie: ser feta lub parmezan

Dynię pokroić (nie będę pisać "umytą" bo to chyba wiadomo ;)), posolić. Ułożyć na niej pokrojony w cienkie talarki czosnek oraz paseczki z chili (wzorem mądrzejszych ode mnie przypominam, że trzeba wydrążyć nasionka i nie wkładać paluchów do oczu). Bułkę wymieszać z solą i oliwą na (konsystencja powinna być raczej sucha), wyłożyć na dynię. Zapiekać ok. 30-40 min. w 200 st. C. Można pod koniec pieczenia posypać parmezanem i dopiekać ok. 5 min., lub podawać z serem feta.
Dobre, na prawdę polecam. Jako lekka kolacja (np. z ulubioną sałatą) lub po prostu gdy macie ochotę przekąsić coś na ciepło.

*Dokumentacja foto:







Danie przygotowałam na podstawie dwóch przepisów pochodzących z książek: "Apetyczna panna Dahl" Sophie Dahl oraz "Buonissimo!" Gino D'Acampo. Obie pięknie wydane, zawierają sporo ciekawych i prostych (ale nie nudnych) przepisów.



Pozdrawiam,
Petit Pastel

piątek, 12 października 2012

Suszona piwonia

Pamiętacie moje wiosenne szaleństwo na punkcie piwonii?


A tutaj w nieco innym, cieplejszym świetle:

Pozdrawiam,
Petit Pastel

środa, 3 października 2012

Kwiaty na jesień

Dla wszystkich którzy świętują w październiku, i dla tych, którzy nie mają żadnych okazji.





Pozdrawiam,
Petit Pastel



piątek, 21 września 2012

Podwójne zamieszanie vol.3. Śliwkowy zawrót głowy

Nadeszła pora zaprezentować Wam co tym razem wymyśliłyśmy z Evitą - czas na wrześniowe Podwójne zamieszanie! W roli głównej chyba najważniejszy smak przełomu lata i jesieni, czyli śliwki. Pod każdą postacią, w różnych wersjach. Kolor śliwkowy oraz wszelkie jego odcienie w tym sezonie jest równie modny w kuchni, jak i w garderobie.

Co można zrobić ze śliwek? Ano śliwowicę ;) No i kilka, znacznie pyszniejszych, rzeczy: drożdżowe ze śliwkami, tarty i wszelkie inne ciasta, powidła, kompoty, śliwki w occie, wytrawną sałatkę z serem feta i śliwkami... czego jeszcze tylko dusza zapragnie! Ja proponuję coś banalnie prostego. Tym razem przygotowałam śliwki zapiekane pod kruszonką z mielonych migdałów. A na dodatek bita słodka śmietana - jak szaleć, to szaleć ;)

Pewnie jesteście ciekawi jak tym razem zamieszała Evita - koniecznie musicie zajrzeć na jej bloga!





P.S. Przepisu nie podaję bo pewnie każdy z Was przynajmniej raz jadł owoce zapiekane pod kruszonką. Jedyna zmiana jest taka, że od kruszonki odsypałam połowę mąki i uzupełniłam ją mielonymi migdałami. A gdyby czasem zdarzyło się tak, że jeszcze nie próbowaliście tego deseru najwyższa pora nadrobić stracony czas :) Dziś już piątek więc idealna pora żeby zrobić sobie coś pysznego!

Pozdrawiam i życzę Wam dobrego weekendu,
Petit Pastel

środa, 19 września 2012

Zimowit jesienny

Zimowit jesienny to moje ostatnie odkrycie.
Co ciekawe roślina ta wykorzystywana jest od wieków w medycynie i homeopatii, jednak nie polecam kuracji na własną rękę - suszona, jak i świeża jest bardzo toksyczna dla ludzi i zwierząt.





Tymczasem życzę Wam pogody ducha i pogody za oknem - u mnie leje...

Pozdrawiam,
Petit Pastel